Ewakuacja KL Ravensbruck – „białe autobusy

Według agencji Free German Press w Sztokholmie, 24.02.1945 r. Adolf Hitler na tajnym posiedzeniu swojego gabinetu wygłosił dyspozycje dotyczące losu obozów koncentracyjnych i znajdujących się w nich więźniów: „Będę prowadził tę końcową walkę ze wszystkich sił i przy użyciu wszelkich dostępnych środków.(…) w związku z tym wydaję następujący rozkaz: do przeprowadzenia ostatecznej eksterminacji upoważniony będzie przywódca SS Himmler. (…) W ramach tego zadania, w zależności od przebiegu działań wojennych na różnych obszarach albo na specjalny rozkaz wydany w ustalonym z góry dniu, wszyscy osadzeni w więzieniach, obozach pracy i obozach koncentracyjnych zostaną zabici, niezależnie od tego, czy są w areszcie śledczy, czy są po wyroku, czy zostali aresztowani prewencyjnie, podobnie jak wszyscy zakładnicy ze wszystkich krajów. W przypadku jeńców wojennych, zachowuje sobie prawo podjęcia specjalnych środków.”1

Silny napór Armii Czerwonej, a także skuteczne akcje dokonywane przez wojska alianckie prowadzące do coraz częstszych i coraz większych klęsk wojsk niemieckich w ostatnich miesiącach wojny, przyspieszały energiczne przygotowania ze strony komendantury do ewakuacji obozu koncentracyjnego Ravensbruck. Na rozkaz inspektora obozów koncentracyjnych Richarda Glucksa rozpoczął się „marsz śmierci” z obozów zagrożonych oswobodzeniem do lagrów będących jeszcze w granicach operacji wojsk Hitlera. Wobec zbliżania się frontu przewidywano również ewakuację Ravensbruck2. Wraz ze zbliżaniem się nieuchronnej klęski, władze obozu starały się w miarę możliwości , zatrzeć ślady swojej zbrodniczej działalności. Do tego celu służyła akcja wyławiania podczas apeli kobiet słabych, chorych i starych, które umierały z głodu i braku jakiejkolwiek medycznej pomocy w tzw. Jugendlagrze oraz były uśmiercane w obozowej komorze gazowej. Rozmowy zostały podjęte w dniach 17-21.02.1945, a w nich uczestniczyli: Ernst Kaltenbrunner – szef służby bezpieczeństwa, Joachim von Ribbentrop – minister spraw zagranicznych, Walter Schellenberg – szef wywiadu oraz Himmler. Reischfuhrer Himmler nie widząc możliwości zgładzenia tak ogromnej ilości więźniów dnia 21.04.1945 r. poinformował hr. Folke Bernardotte'a3 o przewidywanej ewakuacji KL Ravensbruck. Plan początkowy miał obejmować ratowanie tylko więźniów skandynawskich, ale w ramach rozwoju sytuacji został rozszerzony.

Próby dotarcia wcześniejszego do KL Ravensbruck były znikome. Dnia 26.03.1945 r. delegat Międzynarodowego Czerwonego Krzyża przywiózł paczki dla więźniów i jeńców. Po dostarczeniu paczek dla lagru i Stalagu IV D udał się do Berlina, aby interweniować w sprawie zaprzestania ewakuacji Ravensbruck i Sachsenhausen. Kolejny raz pod bramą obozu przedstawiciel Czerwonego Krzyża stanął 30.03.1945 i chciał ewakuować grupę 300 Francuzek. Akcja się nie powiodła wobec braku możliwości wejścia na teren obozu, jak i rozmowy z komendantem Suhrenem. Pomimo wielkich trudności 3 04. znów był w Ravensbruck dla przygotowania transportu, a 5.04. auta Czerwonego Krzyża zabrały do Szwajcarii 299 Francuzek i Polkę Karolinę Lanckorońską4 z bloku francuskiego. Natomiast 7.04.1945 zostały wywołane do transportu Norweżki i Dunki, które wczesnym rankiem następnego dnia wywieziono z lagru samochodami Czerwonego Krzyża. Podczas nocnej rozmowy 20/21.04.1945 r. z hr. Bernardotte Himmler zgodził się na ewakuację z Ravensbruck więźniarek wszystkich narodowości. Kolejny transport autami Szwedzkiego Czerwonego Krzyża odbył się 22.04.1945, a kierował nim dr Arnoldsson, odpowiedzialny za koordynację akcji. Czas uciekał coraz bardziej, załoga obozu wpadała w coraz większa panikę, stąd ze strony ratujących zwiększyła się częstotliwość przyjazdów. Kolejny transport miał miejsce 23.04.1945. zabrano nim 800 Francuzek i 350 Polek z bloku 29.5 Kolejna grupa Polek została zakwalifikowana do wywiezienia poza bramy obozu „białymi autobusami” w dniu 24.04.1945, były to więźniarki z bloków 27, 28, 29, 30, 31, 32. Karolina Lanckorońska tak opisuje moment swojego spotkania z wolnością: „Za zakrętem zeszłyśmy z drogi głównej do ubogiego lasku. Tam w odległości 300 kroków stał rząd białych samochodów ciężarowych naznaczonych znakiem Czerwonego Krzyża. Widzieliśmy te znaki tyle razy na sprzęcie niemieckim, natomiast tym razem widniał na nich znak inny, na czerwonej tarczy biały krzyż! Jezus, Maria! To symbol Szwajcarii, wolnego kraju, który pamiętał o nas, o tych, których nie obejmuje żadna opieka, nie chroni żadna konwencja. A na chłodnicy napis: Comite' International de la Croix-Rouge – Geneve.”6

Wobec narastającego bałaganu i nerwowej sytuacji władze obozowe wyraźnie nie panowały nad chaosem: „Nadszedł pamiętny dla mnie dzień 27 kwietnia (1945 p.m.). Rano ogłoszono, że na drugi dzień przyjedzie po nas Szwedzki Czerwony Krzyż, zabierze całą grupę operowanych i część pozostałych więźniarek. Zaczęto robić spis, gdy nagle po paru godzinach przerwano pracę, policzono nas tylko dokładnie i kazano wracać na bloki. Blokowym zapowiedziano, że o ósmej wieczorem odbędzie się ogólny apel, po którym nastąpi ewakuacja obozu.”7

Na podstawie różnych źródeł można założyć, iż w wyniku szwedzko-duńskiej misji ratunkowej z udziałem Międzynarodowego Czerwonego Krzyża do dnia 26.04.1945 r. udało się wywieźć „białymi autobusami” z KL Ravensbruck 2904 kobiety, w tym 946 Polek. Nadal na terenie KL Ravensbruck pozostawało około 200 chorych kobiet, 2 000 Polek oraz około 22 Holenderki pracujące w gospodarstwie niedaleko obozu.

Dnia 30.04 /1.05. 1945 do obozu koncentracyjnego dla kobiet Ravensbruck weszła Armia Czerwona ostatecznie kładąc kres funkcjonowania tego „piekła na ziemi.”

1Sune Person, Białe autobusy, b.m.i r. wyd., s.20.

2Dyspozycje wobec obozów otrzymała kryptonim „A-Fall”. Po otrzymaniu tego rozkazu odpowiednie placówki miały nawiązać bezpośredni kontakt z komendantami lagrów.

3Folke Bernardotte- hrabia Wisburga, drugi syn Oskara II króla Szwecji urodził się 2.01.1895 roku. W młodości przejawiał ogromny talent językowy i mówił płynne po francusku, angielsku i niemiecku. W 1928 r. poślubił amerykankę Estelle Manville, która odegrała wielka rolę w życiu swojego męża. Jako córka przemysłowca otworzyła mu drogę do kręgów finansowych i bankowych w Ameryce Północnej. Studiował bankowość, ale próba rozwinięcia własnego biznesu nie bardzo się powiodła, dlatego hr. Bernardotte oddał się polityce międzynarodowej. Wielokrotnie reprezentował króla Szwecji w różnych światowych wydarzeniach. Po wybuchu II wojny światowej został zmobilizowany i zajął się sprawami cudzoziemców z krajów ogarniętych wojną oraz obozami dla internowanych. Uczestniczył w wymianie jeńców w latach 1943 i 1944 pomiędzy Niemcami, a Brytyjczykami i Amerykanami. Próbował także stworzyć podobny most wymiany III Rzesza-ZSRR, jednak misja ta nie powiodła się, gdyż Niemcy oskarżali Związek Sowiecki o brak podpisania konwencji genewskiej, a dotyczącej traktowania jeńców. W 1943 r. został mianowany wiceprezesem Szwedzkiego Czerwonego Krzyża. Wobec bierności Szwajcarskiego Czerwonego Krzyża, Szwedzki Czerwony Krzyż, którym faktycznie kierował Bernardotte w imieniu swojego 80 letniego wuja hr. Karola, przejęła na siebie rozmowy z Himmlerem i akcję ratowania więźniów .Podczas wojny izraelsko-arabskiej wystąpił jako mediator ONZ w Palestynie. Dnia 17.09.1948 r. w Jerozolimie został zamordowany przez żydowskich zamachowców z organizacji Lechi.

4Karolina Lanckorońska z Brzezia herbu Zadora urodziła się 11.08.1898 w Buchberg, jako córka Karola hr. Lanckorońskiego i Małgorzaty von Lichnowsky. W latach 1917-1921 studiowała historię sztuki na uniwersytecie w Wiedniu, gdzie w 1926 r. obroniła doktorat. Jej zainteresowania badawcze obejmowały okres baroku, a także twórczość Michała Anioła. W 1935 habilitowała się na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie objęła stanowisko docenta oraz kierownika katedry historii sztuki na Wydziale Humanistycznym. Od 1933 r. administrowała majątkami rodzinnymi w Małopolsce Wschodniej po śmierci swego ojca. Ze względu na pracę akademicką zamieszkała od 1934 r. we Lwowie. Po zajęciu Lwowa przez Sowietów po 17.09.1939 r. doc. Lanckorońska podjęła zajęcia na uczelni. Zagrożona aresztowaniem przez NKWD dnia 3.05.1940 przedostała się na obszar niemieckiej strefy okupacyjnej. Przystąpiła do Związku Walki Zbrojnej a po jego przekształceniu w Armię Krajową w stopniu porucznika weszła w jej struktury. Na polecenie dowództwa podjęła pracę w Radzie Głównej Opiekuńczej, stając się jednocześnie informatorem dla księcia metropolity Adama Stefana Sapiehy. W maju 1942 została aresztowana przez gestapo w Stanisławowie. Od przesłuchującego ją gestapowca Hansa Krugera usłyszała o okolicznościach wymordowania przez niego w nocy 3 /4.07.1941 polskich profesorów na Wzgórzach Wóleckich we Lwowie. Z wyrokiem śmierci została osaadzona w KL Ravensbruck jako nr 16076. Doczekała oswobodzenia i na skutek osobistej interwencji prezesa Międzynarodowego Czerwonego Krzyża Carla Burkhardta została w dniu 5.04.1945 dołączona do grupy Francuzek ewakuowanych z obozu tzw. „białymi autobusami.” Osobiste kontakty i koneksje rodzinne spowodowały zainteresowanie hr. Bernardotte i prezesa Burkhardta losami polskich więźniarek w KL Ravensbruck i objęciem tej grupy misją ratunkową. Po wojnie związała się jako oficer prasowy z Korpusem Polskim gen. Władysława Andersa we Włoszech, gdzie osiadła na stałe. Była jednym ze współzałożycieli Polskiego Instytutu Historycznego w Rzymie w 1945 r. Przyczyniła się do edycji wielu źródeł historycznych. Stała się członkiem-założycielem Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie. Z ocalałych na Zachodzie rodzinnych majątków założyła Fundację Lanckorońskich z Brzezia, którego funduszami wspierała stypendia naukowe, polskie instytucje kulturalne na emigracji, współfinansowała leki dla profesorów UJ w Krakowie. W 1994 r. podarowała Ojczyźnie kolekcję dzieł sztuki zgromadzoną przez ojca. Darem obdzieliła Zamek Królewski w Warszawie oraz Wawel. Do końca życia żywo uczestniczyła w życiu emigracyjnym. Zmarła 25.08.2002 r. w Rzymie, gdzie spoczęła na cmentarzu Campo Verano.

5Wanda Kiedrzyńska, Ravensbruck, b.m.w.1965, s.244.

6Karolina Lanckorońska, Wspomnienia wojenne, Kraków 2003, s. 327.

7Maria Plater-Skassa w: Ponad ludzką miarę. Wspomnienia operowanych z Ravensbruck, b.m.w. 1968, s.374.